ZaszYJe sie z ksiazkami jak mol ksiazkowy zebym nie musiala wyCHODZIĆ z domu, bo wyglada bardzo zimno przed moim oknem. Jest TO niebywala sYtuacja dla mnie, bo zazwyczaj nie lubie sie uczyc, wole siedziec w mensie i pic kawe. Na dworze zawsze moge narazIc sie z glupIE komentarzamE, bo czasami mowie za szczerze...W Tybindze trzeba byc ostroznYM - wszysTKICH znam albo oni mNIE znaja, i juz kiedy ziewam, moze ktos pózniej powie: Tine zawsze jest zmeczona. Chyba nie spi, ma tajemniczy romans z profesorem. TO wyjasnienie nie jest przejrzystE, to widac golym okiem, ale duzo ludzi ma zle zamiary. PLOTKUJĄ O WSZYSTKIM, co widzieli, skarzypyty sa wszechobecni. Wobec mnie zachowuja sie bardzo milO, ale to tylko obluda. Czy to jest smialym przypuszczeniem? Nie. Nie moga zaprzeczac zmowIe przeciw mnie. Jestem pamietliwa i humorzasta, bez przesady, wiec ta wrogosc która ogarnia mnie w Tybindze bedzie zle sie konczyc dla moich wrogów.
Jestem w oplakanym stanie. Gardlo MNIE boli. Boli MNIE, JAK POŁYKAM. Dobra, tyllko ostatnie dwA zdania sa prawda. Ale zawsze musze dorzucic moje 3 groszE, jeszcze nie ZAUWAŻYŁAŚ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz