poniedziałek, 20 lipca 2009

Jestem bardzo ambitna, to juz wiesz - chce zawsze uzyskiwac najlepszE rezultaty, chcialabym najchetniej uzyskiwac stypendium PRZEZ cale zycie (I juz nie musze harowac - jaki fainy pomysl!). Chcialabym tez zalozyc firme PRZECINEK która tylko odnosi sukcesy! Bylabym najskuteczniejszym zalozycielem w Europie. (Reszta sie NIE LICZY, [O TO CHODZIŁO?], hehe).
Ale czym moglaby sie zajmowac moja firma? Moze WYSZPERYWANIEM ciuchÓW na targach dla ludzi PRZECINEK którzY nie lubia chodzic NA pchlE tarGI. Nigdy w zyciu nie zawIOde ich zaufania - zawsze cos pieknego znajDĘ dla nich. Ale tO szukanie na tlocznych rynkach daje sie we znaki... I taka praca chyba nie obiecuje lsniacEJ przysloscI. Mój zywot mnie zawodzilby... Nekam mnie tym pomyslem WAS? - ze na prózno duzo pracuje, ze marnuje SWój wielki talent ;-)
Moze bede politykiem, BĘDĘ walczYĆ o praworzadnosĆ i o rozszerzeniE UE az do Rosji. Wskutek mojego sukcesu NASTĄPI eKSplozja Europy, bo Rosja pasuje doslownie jak piesc do nosa, i chyba nie umiem zazegnac konfliktU z nimi. Trzeba byc ostroznYM w polityce... moze to tez nie jest idealnA pracA dla mnie. Moze zostaNe królowa pólswiatka! Tam znajde króla mafii, bierzemy slub, mamy 4 dzieci i bedziemy szczesliwI do konca zycia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz