sobota, 18 lipca 2009

Post o wszystkim z nowymy slowami

Jestem bardzo ambitna, to juz wiesz - chce zawsze uzyskiwac najlepszy rezultaty, chcialabym najchetniej uzyskiwac stypendium na cale zycie (I juz nie musze harowac - jaki fainy pomysl!). Chcialabym tez zalozyc firme która tylko odnosi sukcesy! Bylabym najskuteczniejszym zalozycielem w Europie. (Reszta nie interesuje sie, hehe).
Ale czym moglaby sie zajmowac moja firma? Moze wyszerpa ciuchy na targach dla ludzi którze nie lubia chodzic do pchli targów. Nigdy w zyciu nie zawodze ich zaufania - zawsze cos pieknego znajduje dla nich. Ale te szukanie na tlocznych rynkach daje sie we znaki... I taka praca chyba nie obiecuje lsniaca przyslosc. Mój zywot mnie zawodzilby... Nekam mnie tym pomyslem - ze na prózno duzo pracuje, ze marnuje mój wielki talent ;-)
Moze bede politykiem, walcze o praworzadnosci i o rozszerzeniu UE az do Rosji. Wskutek mojego sukcesu bedzie explozja Europy wielkim wybuchem, bo Rosja pasuje doslownie jak piesc do nosa, i chyba nie umiem zazegnac konflikt z nimi. Trzeba byc ostroznie w polityce... moze to tez nie jest idealniej pracy dla mnie. Moze zostaje królowa pólswiatka! Tam znajde króla mafii, bierzemy slub, mamy 4 dzieci i bedziemy szczesliwy do konca zycia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz