środa, 25 listopada 2009

Swietny post, naprawde!
Ale czasami studenci (przepraszam, absolwenci) jak my tez maja szeczesciE... Tak jak ja!
Dwa tygodnie temu mialam mój ostatni egzamin. Pani profesor byla godzinke za pózno, ale nie szkodzi, jestem cierpliwa, i to byl tylko MÓJ ostatni[], najwaszniejszy[] egzamin[], nie trzeba byc tak punktualnie, naprawde! Mialam czas zeby NAPIĆ SIĘ nastepnEJ kawY...Egzamin trwal[] godzine i nic nie pamietam. Tylko wiem, ze byl w porzadku. I ze dostalam 1.0 Z pisemnEGO (1.7 Z ustnEGO). Wiec mam w koncu, liczac wszystko razem "bardzo dobra" ocene!
Troche swietowalam, pilam, robilam zakupY i koniec Tybingi! Pojechalam do ParyzA. Seminarium bylO niedobrZE ZorganiZowanE, ale troche sie uczylam wegierskiego, wiec juz DLATEGO bylo warto tam jechac. Taki fajny jezyk! I bylam w Paryzu. Moja pierwsza milosc... pierwsza milosc trwa na calE wieki, teraz TO wiem! Paryz byl piekny, ludziE bYli mili, DAWNI koledzy wspaniali! Przeszlam przez miasTO W rózowYCH okularaCH. I tam dostalam wiadomosc (przez sms), ze moge jechac do Brukseli NA rozmowE kwalifikacyjnĄ. Wiec wrócilam do domu w poniedzialek bardzo pózno, we wtorek przygotowalam sie na rozmowe i w srode juz bylam w pociagu do Brukseli. Poszlam do budynki NA Rue du Trone, spotkalam mila sekretarke, krótka rozmowa z szefowa, impreza z inna Ania z Warszawy i innymI praktykanTAMI, pociag w czwartek i jeszcze w pociagu, telefon: Hello Christine, how are you? I am calling to offer you the job. Would you like to take it? Ahhh!! JasnE! Of course! Yes, yes, yes! Dlaczego czekac na inne rozmowy (wyslalam tez CV do dwOCH innych NGO[]), jesli mam fajna pracĘ w Brukseli?
Wiec tak: Od stycznia do grudnia bede pracowac dla International Falcon Movement (miedzynarodowa lewicowa organiZacja mlodziezy), bede podrózowac do Afryki, Ameryki Poludniej, do Pragi, do Wiednia..., bede zarabiac pieniadze (!!!). Hach, jak zycie jest fajne!

Ale historia sie nie konczy: Tutaj w Darmstadt "Jugendbildungswerk" nie jest zadowolonE, bo chcieli, zeBYM pracOWAŁA dla nich przez trzY miesiecE... mój byly szef (podczas praktyki) w Staatskanzlei w Wiesbaden chce ze mna rozmawiac w poniedzialek o karierzE u niego (ok, nie wiem czy o tym, ale chce rozmawiac ze mna i nie wiem jaki inny powód móglby miec).
Czuje sie naprawde dobrze :-)
Und die Moral von der Geschicht... ty tez mozesz miec szeszciE! Najpierw skoncz Swoja prace magisterska, i potem Zrobisz tez kariere!
Drugie podsumowanie: Niestety nie mam czasu i pieniedzY zeby juz teraz jechac do Warszawy... musze najpierw znowu jechac do Brukseli i znalezc miezskanie. Bardzo mi przykro!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz