poniedziałek, 19 października 2009

.. i POMYŚLAŁA SOBIE, ze musi jechac na wymiane do Niemiec. NAPisala podanie do uniwersytetu i do Fundacji BadenII-WIrtembergII i dostala miesce NA studia w Tybindze ORAZ stypendium! Od poczatku myslala, ze Tybinga jest perfekcjynem miastem dla niej, bo nie ma stresu jak w Jej miescie, bo nie trzeba jechac autobusem i [] nie ma przemyslu, tylko studenci. Tak mial wygladac rok Erasmusa!
We wrzesniu tamtego roku wyjechala zE SWOJEGO kraju do Niemiec i zaraz spotkala mnóstwo przyjaciól z calego swiata! Caly rok minal cudownie i 10 miesiecy pózniej juz musiala wrócic do domu, bo stypendium skonczylO sie. Bardo bala sie [] syndromU Post-Erasmusa. Czytala w niemieckiej gazecie, ze ten syndrom jest ciezka choroba i ze jest w grupie ryzyka. Ale wrócila i ciagle czula sie swietnie! Dlaczego? Bo w Tybindze spotkala innYCH "ErasmusÓW" z jej miasta, wiec nie byla sama w domu. POZA TYM miala bardzo duzo do robienia, bo byla pelen motywacji i pomyslów na prace magisterska. I w koncu zastanowila sie, ze jeszcze raz POJEDZIE do Niemiec zeby sie spotykac z najlepsza partnerka na tandemie na swiecie. To jest najskuteczniejszem lekarstwem NA syndrom Post-Erasmusa. AMEN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz