czwartek, 28 maja 2009

"Przyslwiowe malzenstwo"
PEWNA kobieta i PEWIEN mezczyzna zyja razem juz bardzo dlugo. Znaja sie jak lyse konie. PEWNEGO DNIA kobieta powie: Mezczyzno, czy chcemy HUCZNIE obchodzic nasze srebne wesele za dwa lata? Mezczyzna odpowie: Indyk myslal o niedzieli a w sobOte leb mu scieli. Kobieta jednak: Ale nie wywoluj wilka z lasu! Co moze sie STac? Bardzo sie kochamy!
Ale juz kilka tygodni[] pózniej wszystko sie zmienilo. W domu juz nie mieszkaŁY lyse konie, ale pies i kot. Para zyla ZE SOBĄ jak pies z kotem. Zawsze SIĘ kŁócili . Nawet DROBNOSTKI mogly ICH wkurzYc. Kobieta byla wkurzona, bo maz chodzi zawsze bardzo wolno: RuSZAsz sie jak mucha w Smole!, Krzyknela.
On powiedzial: Ale moze []wszystko bedzie lepiej w przyslosci? Teraz sie klócimy, ale to nie musi trwac bardzo dlugo. Moze ze za rok POkochamy sie znowu. Ale kobieta: Teraz nie moge zyc z toba. Moze bedzie lepiej, ale lepszy wróbel w garsci niz golab na dachu. Zycie z toba jest golabem na dachu.[LIEBE TINE, DER SINN DER SATZED IST FRAGLICH, ABER ICH LIEBE IHN VON GANZEM HERZEN)
On: Wyjelas mi TO z ust. Masz racje. Lepiej sie roZStaŃmy. Ale mozemy obchodzic nasze rozstanie z impreza [ALE MOŻEMY ZROBIĆ IMPREZĘ Z OKAZJI NASZEGO ROZSTANIA)! Ona: Tak, super pomysl! I wilk syty, i owca cala.


Ahhh! Jaka historia! Ale nie mialam wiecej czasu, jade teraz na sport. PIĘKNA HISTORIA, DOPRAWDY. PISZ, PISZ. JESTEM Z CIEBIE DUMNA. PĘKAM Z DUMY WRĘCZ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz