godzina dziesiata, Brechtbau, Tübingen. Wszystko wyglada jak wakacje. Nikt nie ma w Cafeterii, malo ludzi w windie. Na czwartym pietrze tez pusty. Pozornie. Krece na prawej strony korytarzu. Pokój 455, 456... aha, gdziez tu musi byc 466. Nagle slysze glosy. Ktos tam jest! Krece znowu, i widze kolejke. Juz wiem: Tam faktycznie musi byc pokój 466. Mysle: Jesli w seminarium jest tylko 20 miesc, jestem za pózno...szybko licze: conajmniej 40 osób stoi przed biurzem 466. Juz ktos pyta: czy tutaj mozna sie zapisac dla te trzy seminaria tlumaczenia? Tak, ktos odpowie. Wiec moze miesce wystarcza i czekam. Nie znam nikogo. Wszyscy rozmawiaja o ostatnich egzaminach dla przyszlych nauczycielów. Wszyscy po szwabsku. Mysle: Czy nauczyciele nie umieja mówic po Hochdeutsch? To potwierdzi stereotypy przeciw studentów 'Lehramt'.
Ktos mi pyta czy tutaj jest pokój 466. Tak, jest. Pyta, dla jakiego kursu chce sie zapisac. Sroda czy piatek? Sroda czy piatek? Nie mam pojecia...Spróbuje sie przypomniec. Moze sroda? Tak, sroda. Wyjasnie, ze jestem tutaj dla kogos innego. Dla kogo? Kolezanka. Jest w Polsce. Ciekawe! Kolez ma zapach z ust. Strasznie. Co ja studiuje? Politologie. Ciekawe! Mam czas zeby zapisac kogos innego? Tak, cholerny. Chce miec spokój. Ogladam mury. Kolez mi opowiada o czym pisal swój 'Zula'. Zula to praca magisterska dla 'Lehramt'-studentów. Nie interesuje sie jego tematem. Jednak mi powie: Pisze o literaturze migrantów. Migranci jak Feridun Zaimoglu pisali fajne ksiazki. Na przyklad Kanaksprak. Powiem, ze znam. Mimo to on mi opowiada o co chodzi. Ogladam mury. Nareszcie znalazl ktos innego. Tylko 10 ludzi przede mnie w kolejce. Juz tu jestem 40 minut. 10 minut pózniej jestem w biurze. Jest tam Amerykanka i Anglik. Anglik ma wspanialy akcent. Amerykanka tez. Pyta jak sie nazywam. Powiem ze tu jestem dla kogos innego. Wysokinska, Anna. Jest na Erasmusie. Aha, Wysokinska. Juz jest na liscie! Juz pisala mail. Amerykanka jest w kontakcie z Anna. Anna i trzy inne Polacy musza czekac, bo 'Lehramt'-studenci sa waszniesze. Anglik powie ze jestem bardzo mila ze tak dlugo czekalam. Wiem, wiem. Dziekuje i do widzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz