Tutaj w tym ciagu roku nie ma takich cudownych dni, bo jest czas pracy. Lato trzeba przygotowac - obozy, nowe projekty, seminaria...
Ale dzisiaj relaksuje w domu. Powiedzielam, ze jestem bardzo chora. Jestem chora, ale chyba nie az bardzo. Normalnie pracuje nawet kiedy jestem chora, wiec dzisiaj decydowalam ze jesli pracuje dla Socjalistow, to musze miec kilka praw.
Bede w Warszawie na poczatku lipca (8-10), ale nie wiem, czy bedzie czasu na kajakowac. Bedzie slub mojej kolezanki. Ale na pewno bede miec czas na kawe z toba!
Ok, krotki post, ale lepiej niz nic!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz