Kochana Aniu,
Bardzo dziekuje za artykul z gazety wyborczej. Dobrze ze teraz wiem, dlaczego nie znajde mezczyzne - jestem po prostu za inteligentna! Mezczyzni boja sie mnie. Nie jestem za wymagajaca i wybredna! Do samego wynika doszly dzieczyny po diskusji na sushi. Jestem po prostu za idealna, mam za dlugie nogi, jestem za bardzo obywatelka swiata. Popaprancy i maminsynek lekaja sie przede mnie. Jestem za piekna i faceci boja sie, ze za maly i brzydki wygladaja obok mnie i od razu widac, ze ja jestem o wiele madrzejsza.
Niestety mysle, ze tylko wmawiamy sobie tego... Autorka artykulu uwaza, ze jest mnóstwo fajnych facetów dla idealnych kobiet jak nas. Nawet widze w tym tygodniu wszedzie przystojnich facetów w Tybindze. Tak, tutaj! Niemozliwy, nie? To bardzo nowe rozwój w miescie albo w moim postrzeganiu. Raczej w moim postrzeganiu, bo to sa moje hormony...graja pilke noznej we mnie.
Dlaczego mysle, ze wmawiamy sobie, ze jestesmy za dobrze dla mezczyzn? Bo te przystojne faceci nie wiedza, ze jestem za inteligentna, kiedy tylko mnie widza. Sadze, ze intelligencji nie widac. Niestety faceci nawet nie chca wiedziec, jak jestem. Nawet nie pokazywaja interes dla mnie. Jesli oni sie najpierw interesowaliby mnie i potem zauwazaliby, ze sa za glupi dla mnie, autorka mialaby racje. Ale jeszcze nie jestem przekonana.
Wiem, ze ja tez moge pokazac interes i robic pierwszy krok. Ale nie chce. W tej dziedzinie jestem konserwatywna. Ja boje sie! Bardzo! Jestem taka niesmiala. Dukam, kiedy rozmawiam z ciekawymi mezczyznami. Jestem bardzo wyczulowa gdy chodzi o facetów. Daje do zrozumienia, ze nie jestem zainteresowana. Nidgy nie mówia: Ale wypas, ta Tine! Czasami mysle, ze nawet lekcewazaja moja madrosci! I na pewno nie mysla, ze jestem piekna, nigdy w zyciu. Ach, chce sie wyc.
Oh jejku, pierwotnie chcialam pisac, jak przewypasonymi sa kobiety jak my, zamiast tego napisalam o moim kompleksie nizszosci wedlug mezczyzn. Moje smutne zycie... Ahhh! Dosyc tego!
Zobaczymy sie jutro na rowerze!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz