niedziela, 26 września 2010

Mezczyzni i ja

Dzisiaj jest okropnym dzien... pada , pada i pada. Nic nie chce robic. Ok, chcialabym sie spotkac z kolezankami, ale jakis nie mam duzo kolezanek w Brukseli. Niewiele, ktorzy mam, sa albo chorzi albo nie maja czasu albo po prostu nic nie chca robic. Nudze sie!!!
I kiedy sie nudze, zaczynam myslec o mezczyznach z ktorymi nie nudzilabym sie.
Mezczyzni sa glupi, bo jakos nie lubia mnie. Dlaczego nikogo zakocha sie w mnie? Dobrze, nie spotkam bardzo duzo mezczyzn, bo albo pracuje, albo jestem w domu. Ale inne dziewczyny spotkaja w pracy albo w metrze albo w supermarkecie faceci ktorzy zakochaja sie w nich.

Ivan sie troche zakochal. Ja nie. Tylko lubilam, sie mnie lubi. Ale dziwnie to bylo... nie rozmawialismy o niczym, bo nie interesujemy sie samymy sprawami. Kiedy wrocilam z Austrii, powiedzial mnie ze lepiej nie sie spotkamy, bo mysli, ze sie zakochalam i on nie jest w stanie miec dlugotrwanego stosunka. Powiedzialam, ze nawet nie mielismy krotkotrwanego stosunka, ze po prostu spalismy ze soba...Najpierw powiedzial, ze jesli nie jestem zakochana, to mozemy sie dalej spotkac. Ale on juz nie pisze do mnie.
Ja jestem zakochana w moim ulubionym Polakiem w Warszawie...chyba to tylko fantazja, bo chce byc zakochana. Nie wiem, bo tak krotko go widzialam w lipcu. W tym krotkim czasem, i przed tym, mialam wrazenie, ze bardzo mnie lubi. Teraz juz nie wiem... kiedy rozmawiamy, on sie pokaza bardzo neutralny....Moze, kiedy bede w Polsce w listopadzie, on mi powie ze nie ma czasu. Bardzo dobrze moge sie tego wyobrazac - mimo to, ze teraz powie ze sie cieszy. Ale nigdy on piszy do mnie. Zawsze ja musze zaczynac.
Nie rozumiem mezczyzn!! Jestem za glupa? Mozliwy... Szkoda, ze nie kocham kobiet. Jestem pewna, ze z nimi wszystko bylo latwiejszy. Ale taka jest zycia...

Teraz bede myslec troche bardziej pozytywnie! I ide biegac w deszczu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz