piątek, 25 września 2009

Pozdrowienia z Biblioteki

To bedzie blog bez slów z Newsweeka... bo jestem w bibliotece i po prostu pisze co jest w moiej glowie...Zaczynalam bardzo lubic nasza mala biblioteke w institucie i juz zaluje, ze nie bylam czesciej tutaj i ze juz opuszczam Tybinge! Od dwie tygodni zawsze jestem o 9 rano, pan w nadzorze juz pytal, czy nie mam lózku w domu. O 11 przychodza faceci, koledzy Very i bardzo mili. O 12.30 idziemy razem do Mensy i spotkamy sie tam z kolezankami, potem dluuugla przerwa w "Fachschafts-Pokój, pijemy kawe i ogladamy reklamy wyborcze na YouTube. O 14.30 znowu do pracy. Lubie miec troche regularnosc w zyciu ;-) Ok, chyba te dwa tygodnie wystarcza.

Hey, czy cos wygralas od aer.eu? Uwielbiam tego zdjecia!
I oczywiscie moge oczarowac twojego taty!! Taty mnie lubia. Hehe, to dziwnie brzmi. Ale bede powiedziec, ze juz jestem zareczonym i chce miec dwoje dzieci przed 30 urodzinami, i juz bedzie myslec: Hach, jak dobrze, moja córka nie znajdzie nikogo i Tine juz planuje dzieci ;-) Nie musze wiedziec, ze nawet nie dostaje koszy [czy to naprawde jak po niemiecku??] bo nie mam randek :-(
Ok, musze dalej czytac...
Papa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz