Mezczyzni i ja
Dzisiaj jest okropny[] dzien... pada , pada i pada. Nic nie chce robic. Ok, chcialabym sie spotkac z kolezankami, ale jakOs nie mam duzo kolezanek w Brukseli. TYCH KILKA, KTÓRE mam, sa albo chorE albo nie maja czasu albo po prostu nic nie chca robic. Nudze sie!!!
I kiedy sie nudze, zaczynam myslec o mezczyznach, z ktorymi nie nudzilabym sie.
Mezczyzni sa glupi, bo jakos MNIE [HIER, NICH AM ENDE] nie lubia. Dlaczego nikT NIE zakocha sie w mnie? Dobrze, nie spotkam bardzo duzo mezczyzn, bo albo pracuje, albo jestem w domu. Ale inne dziewczyny spotYkaja w pracy albo w metrze albo w supermarkecie faceTÓW, ktorzy zakochUja sie w nich.
Ivan sie troche zakochal. Ja nie. PODOBAŁO MI SIĘ TO, ŻE mnie lubi. Ale dziwnie to bylo... nie rozmawialismy o niczym, bo nie interesujemy sie TYMI samymI sprawami. Kiedy wrocilam z Austrii, powiedzial MI ze NIE POWINNIŚMY SIĘ SPOTYKAĆ, bo mysli, ze sie zakochalam i on nie jest w stanie miec dlugotrwanego stosunkU [BESSER: DŁUGIEGO ZWIĄZKU, DŁUGIEGO STOSUNKU BEDEUTET LANGEN SEX :]. Powiedzialam, ze nawet nie mielismy KRÓTKIEGO ZWIĄZKU, ze po prostu spalismy ze soba...Najpierw powiedzial, ze jesli nie jestem zakochana, to mozemy sie dalej spotYkac. Ale on juz nie pisze do mnie.
Ja jestem zakochana w moim ulubionym PolakU w Warszawie...chyba to tylko fantazja, bo chce byc zakochana. Nie wiem, bo tak krotko go widzialam w lipcu. W tym krotkim czasIE, i przed tym, mialam wrazenie, ze bardzo mnie lubi. Teraz juz nie wiem... kiedy rozmawiamy, on BYŁ bardzo neutralny....Moze kiedy bede w Polsce w listopadzie, on mi powie ze nie ma czasu. Bardzo dobrze moge SOBIE TO wyobrazac - mimo to, ze teraz powie ze sie cieszy. Ale nigdy on piszE do mnie. Zawsze ja musze zaczynac.
Nie rozumiem mezczyzn!! Jestem za glupa? MozliwE... Szkoda, ze nie kocham kobiet. Jestem pewna, ze z nimi wszystko byloBY latwiejszE. Ale takIE jest zyciE...
Teraz bede myslec troche bardziej pozytywnie! I ide biegac w deszczu!